Jak zwykle o tej porze roku mój entuzjazm do ćwiczeń, zdrowego odżywiania i wszelako pojętej aktywności wykraczającej poza ramy otworzenia szafki z czekoladą maleje z każdym dniem. Postanowiłam jednak powalczyć trochę z losem, żeby nie było, że poddaję się tak łatwo. Zamiast tradycyjnych słodkości proponuję więc owsiankę w nieco innej niż tradycyjna formie - upieczoną!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone śliwki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suszone śliwki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 9 października 2014
czwartek, 8 maja 2014
Chleb na zakwasie z suszonymi śliwkami
Pieczywo z dodatkiem suszonych śliwek jest dobre nie tylko ze względu na fakt, że robiliśmy je sami ;) Drugim powodem jest większa wilgotność, dzięki czemu chleb dłużej zachowuje świeżość. Przy mojej, hurtowej ostatnio produkcji doceniam to tym bardziej - chociaż bardzo byśmy się starali, nie da się wsunąć dwóch sporych bochenków w ciągu dnia.
niedziela, 8 grudnia 2013
Chlebek watykański z czekoladą i suszonymi śliwkami
Tydzień temu dostałam zaczyn na ten chlebek od znajomej, a razem z nim pozytywną energię - według zasad część mieszanki trzeba przekazać innym ludziom. Fajna filozofia, zwraca uwagę na drugiego człowieka i dzielenie się najprostszymi rzeczami, a dodatkowo uczy cierpliwości - na upieczenie poczekamy 7 dni. Oczekiwanie wynagrodzi smak chlebka (a właściwie to ciasta), który możemy uzupełnić ulubionymi dodatkami. Jeśli nikt was nie lubi, nie macie przyjaciół albo chociaż znajomych skłonnych przekazać wam zaczyn, nie smutajcie - można zrobić samemu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)